Sesja ślubna w Wenecji
Wenecja od zawsze kojarzyła nam się z romantyzmem, ale dopiero ta sesja pokazała, jak niezwykła potrafi być
. Pierwszego dnia daliśmy się ponieść ciekawości – odkrywając zaułki, mostki i miejsca, które wydawały się stworzone do zdjęć. Każdy zakątek miał w sobie coś wyjątkowego, coś, co chciało się zatrzymać w kadrze. Drugiego dnia nadszedł moment, na który czekaliśmy najbardziej… nasz plener. Spacerując po uliczkach, pomostach i wzdłuż kanałów, czuliśmy, że Wenecja dosłownie maluje dla nas tło – gondole, drewniane łódeczki i pastelowe fasady budynków. A kiedy wsiedliśmy do klimatycznej, drewnianej łodzi, magia sięgnęła zenitu. ![]()
To tam powstały najbardziej romantyczne ujęcia – naturalne, pełne emocji i szczerości. To była krótka, ale niezwykle intensywna przygoda, której długo nie zapomnimy
. A Wy? Czy marzy Wam się własna bajka w Wenecji… a może w innym magicznym miejscu? ![]()

